Nasza lokalizacja
Kraków, Rusznikarska 14 lokal XX
Rejestracja pacjentów
+48 881 20 20 20 / kontakt@meavita.pl

Perfekcyjni rodzice

Perfekcyjni rodzice

Na pewno każdy z nas czasem zastanawia się czy jest dobrym rodzicem, czy uda mu się wychować dziecko na porządnego i szczęśliwego człowieka. Jednak zdarza się, że oczekiwania rodziny, znajomych czy nawet obcych nam ludzi, dotyczące tego jak powinniśmy wychowywać dzieci wcale nie ułatwiają na poczucia bycia dobrym rodzicem. W dobie dzisiejszych czasów presja aby być najlepszym, idealnym czy perfekcyjnym w każdym calu w każdej dziedzinie życia jest bardzo duża. Liczne fora internetowe aż kipią od rad i porad dotyczących tego jak powinniśmy żyć. Nawet tak osobisty okres w życiu jakim jest ciąża, poród i macierzyństwo znajduje się pod bacznym okiem obserwatorów. W wyniku ciągłej presji dotyczącej bycia idealnym rodzic, zanim coś zrobimy zastanowi się trzy razy, bo co inni powiedzą, czy nie będzie oceniony jako zły rodzic lub ten który nie radzi sobie opieką nad dzieckiem, często tracąc radość z tak wyczekiwanego wychowywania małego członka rodziny.

Stereotypy – dotyczące rodzicielstwa

Stereotypy, które w teorii miały ułatwiać nam życie, bo dzięki nim nasze myślenie na dany temat odbywa się szybko i bez zbędnego wysiłku, w praktyce mogą wyrządzić wiele złego w naszym życiu. Jako, że przebiegają one w sposób automatyczny często wyrażając je nie zastanawiamy się nad tym jakie mogą nieść konsekwencje dla osób w naszym otoczeniu.

Perfekcyjni rodziceJuż będąc w ciąży możemy spotkać się właśnie z takimi uogólnieniami. Mimo tego, że świat się zmienia a wraz z nim podejście do porodu, nadal można usłyszeć, że tylko poród naturalny sprawi, że kobieta może czuć się prawdziwą, pełnowartościową matką. Bardzo ważne jest żeby uświadomić sobie, że tysiące rodzącym kobiet po prostu nie ma wyboru i musi urodzić przez cięcie cesarskie z powodów medycznych. Natomiast te kobiety, które świadomie nie decydują się na poród siłami natury mają na pewno ku temu powody może to być na przykład traumatyczne przeżycie z poprzednich ciąż lub bardzo silny lęk przed bólem porodowym. Jakikolwiek nie byłby to powód należy go uszanować i dać prawo wyboru. Nie pozwólmy aby to cierpienie świadczyło o macierzyństwie. Przecież to w jaki sposób dziecko przyszło na świat nie ma najmniejszego znaczenia, najważniejsze jest to co wy rodzice dajecie od siebie waszemu dziecku: miłość, bliskość, wsparcie, to że po prostu przy z nim jesteście mimo wszystko. Rodzice adoptowanych dzieci też mają prawdo do tego żeby być pełnowartościowymi rodzicami bo dali całych siebie aby dziecko mogło mieć prawdziwą i kochającą rodzinę, której nie stworzyli mu biologiczni rodzice. To nie rodzenie w bólach świadczy o prawdziwym powołaniu do macierzyństwa tylko wasza bezwarunkowa miłość do dziecka, na którą czasem również trzeba poczekać.

Tutaj pojawia się kolejny stereotyp, który może wpędzić młode matki i ojców w poczucie winy zaraz po narodzinach. Mówi on o tym, że zaraz po narodzinach czujemy do dziecka miłość i przywiązanie. Tak jak w każdej relacji również miłości do dziecka trzeba się nauczyć. Oczywiście bywają tacy rodzice, którzy do razu po narodzinach czują ogromną miłość do maluszka i jak najbardziej jest to powód do radości. Jednak zdarza się, że nie czujemy po prostu nic ani pozytywnych ani negatywnych emocji. Zachowujemy się jakbyśmy byli za szybą. I jest to również w pełni naturalna reakcja naszego organizmy i nie świadczy o tym, że nie nadajemy się do bycia rodzicem. Związane jest to z huśtawką emocjonalną zwaną baby blues, ze zmęczeniem, bólem poporodowym oraz obawami związanymi z rodzicielstwem. Do tego dochodzi jeszcze spadek hormonu, który odpowiedzialny jest za odczuwanie miłości i przywiązania czyli oksytocyny, która w naturalny sposób obniża się kilka dni po porodzie. Dlatego tak ważne jest abyśmy nie porównywali się do innych rodziców i waszych dzieci do innych maluszków. Każdy z nas jest inny, każdy reaguje inaczej na stresujące i bolesne momenty dlatego nie warto za wszelką cenę próbować poczuć czegoś na co potrzebujemy czasu. Tak jak przewijania, kąpania, noszenia tak i emocji musimy się nauczyć. Po porodzie naprawdę czujemy ogromną gamę uczuć od ulgi, radość po smutek i złość i każda z tych emocji jest jak najbardziej normalna. Dajmy sobie czas na dojście do siebie bo radość prędzej czy później sama przyjdzie, a zmuszając się możecie jedynie wpędzić się w poczucie winy i stworzyć niepotrzebne lęki.

Perfekcyjni rodziceNadal panuje przekonanie, że rodzicielstwo to czas radosnych i beztroskich chwil. Nie raz możemy usłyszeć, że urodziło nam się piękne i zdrowe dziecko więc czym się martwimy, dlaczego nie potrafimy się tym cieszyć. Jednak w rzeczywistości wychowywanie dzieci nie jest wcale takie proste. A ciągłe powtarzanie słowa ile to my mamy szczęścia wcale nie pomagają, a wręcz przeciwnie często budzą w rodzicach frustracie i ogromne poczucie winy, że skoro nie potrafią cieszyć się zdrowiem własnego dziecka co z nich za rodzice. Ale warto pamiętać, że w codziennym życiu rodzice po prostu nie mają czasu ciągle przypominać sobie ile mają szczęścia, są zabiegani, nie wyspani, robią wszystko, żeby dziecko było szczęśliwe ale często popełniają podstawowy błąd. Nie wychowują dzieci zgodnie ze swoimi wartościami ale na podstawie rad mam, babć, cioć czy innych osób trzecich. A wszystko po to, żeby poczuć się dobrze, żeby przestano wytykać im błędy, które popełniają wychowując dziecko, a wszystko to sprawia, że czasem zastanawiają się czy sami umieliby wychować swoje dzieci. Rady i porady bardziej doświadczonych osób są na pardwę bardzo ważne, ale powinny być dawane kiedy rodzice naprawdę tego potrzebują, kiedy o nie proszą. W przeciwnym razie w rodzicu będzie narastał coraz większy brak kompetencji, złość i frustracja. Bardzo ważne jest, żeby rodzice nauczyli się prosić o pomoc, ale również aby rodzina czy znajomi nauczyli się ją dawać i oferować. Pytajcie a nie mówcie jak, kiedy i co trzeba zrobić, a jeśli słyszycie odmowę nie obrażajcie się tylko cieszcie się, że rodzice sami radzą sobie z problemem. Zapewniają, że jeśli potrzebowaliby czegokolwiek wy zawsze jesteście z nimi i gotowi do pomocy. W ten sposób nie będziecie się narzucać a dacie rodzicom poczucie bezpieczeństwa i wasze wsparcie. Mimo zmieniających się czasów , w których nie tylko ojciec utrzymuje rodzinę, nadal panuje przekonanie, że tylko matka powinna zająć się wychowywaniem dzieci, a swoją karierę odłożyć na później. Warto jednak tą decyzje pozostawić rodzicom, może okazać się, że to tata będzie wolał zająć się dziećmi podczas gdy mama będzie pracowała, albo będą wymienić się rolami. Nie oceniajcie rodzicielstwa przez pryzmat dawnych czasów, czasy się zmieniają i podejście do wychowywania dzieci również. Jeśli tylko dziecko jest kochane, zadbane a rodzice mają dla niego czas, a przy okazji realizują swoje marzenia i plany co w tym złego. Jeśli rodzice będą mieli poczucie spełnienia w swoim życiu ( nie tylko rodzicielskim) to dziecku będzie łatwiej wyrosnąć na pewnego siebie i szczęśliwego człowieka dzięki wzorcom jakie obserwuje u rodziców.

Rodzice – czyli my sami -największy krytyk

Perfekcyjni rodziceJednak to nie oczekiwania innych osób, powodują najwięcej zamieszania w radości z rodzicielstwa. To my sami jesteśmy dla siebie największym krytykiem, który nie raz rani dużo bardziej niż słowa innych osób. Każdy rodzic chciałby aby jego dziecko było zdrowe, szczęśliwe i miało zapewnioną dobrą przyszłość. Pamiętajmy, że na wiele sytuacji po prostu nie mamy wpływu, a perfekcyjni rodzice nie istnieją. Warto zastanowić się czym dla nas jest perfekcyjne wychowanie i dlaczego chcemy być tak idealni. Ten ideał tworzymy sobie sami, perfekcjonizm dla rodzica powinien być miłością, opieką, zaufaniem i czasem jaki spędzamy z dzieckiem, a nie życiem według ściśle określonych harmonogramów, dniem wypełniony po brzegi zajęciami czy pięknymi zabawkami. To rodzic jest pierwszą osobą, która pokazuje dziecku co jest w życiu ważne, a żeby móc mu to przekazać najpierw powinien sami się dowiedzieć czego potrzebuje i żyć zgodnie z tymi potrzebami. Często zapominamy, że dzieci nie są naszą własnością, nie robimy tego ze złej woli, ale z miłości do nich. Z obawy, że może im się coś stać, że poznają smak porażki próbujemy przeżyć życie za nich. Ale taka postawa nie nauczy ich prawdziwego życia. Pamiętajmy, że dzieci dostają wiele od nas, ale same muszą zdobyć również swoje doświadczenia, stworzyć swoje oczekiwania do swojego życia, sami znaleźć sobie przyjaciół, partnerów, my nie mamy prawa do tego aby decydować za nich. Możemy służyć radą, pomocą ale nie przeżyjemy za nich ich życia. Warto zdawać sobie sprawę, że bycie rodzicem to stanie tuż za dzieckiem. Rodzice to podpora dla dziecka, osoby, które dają poczucie, że cokolwiek się nie wydarzy zawsze będą blisko. Ostoja w tych trudnych momentach ale i wspólne dzielenie radosnych chwil. Rodzice to skarbnica wiedzy i przewodnik życia dla maluchów i dorastających dzieci aż po partnerów w dorosłym życiu, którzy zawsze wysłuchają i pomogą jeśli zajdzie taka potrzeba. Ale rodzicielstwo to przede wszystkim bardzo silna emocjonalna relacja, która tworzy się i pozostaje na zawsze niezależnie od naszych nastrojów i sytuacji życiowych. Dlaczego nie ważne jest co myślą o was inni, jaka jest wasza sytuacja materialna najważniejsze jest to co wy dostrzegacie w sobie i w waszych dzieciach.

Perfekcyjni rodziceWychowanie dzieci to również stawianie granic. Jest to chyba najtrudniejsza rola rodzica aby pomóc zrozumieć dzieciom, że miłość rodzica jest bezwarunkowa, ale nie każde zachowanie naszej pocieszy musi się nam podobać i być tolerowane. Dzieci bardzo często sprawdzają gdzie kończy się nasza tolerancja, na ile jeszcze mogą sobie pozwolić. Kiedy zaczynamy im zakazywać pewnych zachowań buntują się, płaczą, rzucają się z krzykiem na podłogę czy mówią nam nieprzyjemne słowa. Jeżeli czujecie, że ich zachowanie lub słowa was ranią mówcie im o tym. Dzieci często zachowują się w ten sposób aby wyrazić swój sprzeciw albo bezsilność, nie wiedząc jak bardzo mogą czasem ranić niektóre zachowania czy słowa. Ale wbrew pozorom jasny przekaz rodzica o tym co wolno a czego nie powoduje, że dzieci czują się bezpieczne w stabilnej, przewidywalnej rzeczywistości. Po latach zaczynają rozumieć, że chcecie dla nich jak najlepiej, że są dla was bardzo ważne. Granice również pomagają odkrywać świat, pokazują panujące zasady, uczą jak się do nich dostosowywać, a co grozi za ich nieprzestrzeganie. Przecież nie tylko dzięki pochwałom uczymy się życia, ale przede wszystkim dzięki popełnianym błędom możemy stawać się jeszcze lepszymi niż jesteśmy. Jednak trzeba pamiętać, żeby dostosowywać granice, nakazy i zakazy do wieku dziecka. Każdy etap życia rządzi się innymi prawami, zupełnie czego innego możemy oczekiwać od kilkuletniego dziecka niż od nastolatka. Oczywiście jeśli są zakazy to i powinny być pochwały. Dziecko, żeby prawidłowo się rozwijać potrzebuje ich obu. Nakazy pokazują panujące normy, uczą, że nie zawsze postępujemy prawidłowo, ale to nie znaczy, że nie możemy poprawić swojego zachowania, uczą przyznawania się do błędów i bardzo trudnej czynnością jaką jest przepraszanie. Natomiast pochwały umacniają poczucie wartości małego człowieka i motywują do dalszego działania.

Rodzice często mówią, że nie powinni płakać przy dzieciach. Ale dlaczego? Od kogo dzieci mają nauczyć się tego, że emocje to część naszego życia a wyrażanie ich jest dozwolone i nie świadczy o bezradności czy słabym charakterze, a wręcz przeciwnie pokazuje pełną akceptację siebie i innych. Bardzo ważne jest aby pokazywać dzieciom nie tylko te pozytywne emocje ale również i te, które uważamy za negatywne ( smutek, złość, słabość czy wstyd). Jedne i drugie są całkowicie naturalne i każdy z nas je przeżywa. To w jaki sposób odczuwamy emocje i jak sobie z nimi radzimy jest bardzo ważną lekcją dla dzieci. Kiedy wyrażamy je w obecności dziecka, tłumaczymy mu co czujemy i dlaczego dana sytuacja wywołała w nas takie emocje dajemy dziecku przyzwolenie na odczuwanie swoich emocji a to pomoże mu w dużo łatwiejszy sposób odnaleźć się z normalnym życiu.

Perfekcyjni rodziceBycie rodzicem to również pokazanie dziecku czym jest miłość do drugiego człowieka, szacunek i udane relacje. Powszechnie panuje przekonanie, że narodziny dziecka zmieniają wszystko w naszym dotychczasowym życiu. Jednak warto pamiętać, że jest to oczywiście czas zmieniających się wartości, stylu życia, sprawdzenia się w nowych rolach ale również moment na stworzenie jeszcze silniejszych relacji między partnerami. Dziecko właśnie od rodziców i dziadków ( na podstawie obserwacji ) najwięcej uczy się o tym jak funkcjonuje związek, o relacjach w nich panujących oraz o komunikacji między wami. Nie pozwólcie na to żeby rodzicielstwo było w pełni poświęcone wychowywaniu dzieci i opiece nad nimi. Nie zapominajcie o sobie i partnerach. Pokażcie dziecku, że wy sami jesteśmy dla siebie ważni. Nauczy to go szacunku nie tylko do tej drugiej osoby, którą kiedyś pokocha, ale również do samego siebie. Stwórzcie wspólną relację, w której potrzeby i emocje was wszystkich są akceptowane i wyrażane. Gdzie zabawy i momenty spędzone z dzieckiem są przyjemnością ale również gdzie czas tylko dla siebie i waszej drugiej połówki jest czymś normalnym. Nie bójmy się kłócić przy dzieciach. Nieporozumienia, które z szacunkiem i otwartością załatwiane są między rodzicami pokażą dziecku, że nie należy się bać negatywnych emocji, a nieporozumienia są normalne i należy je wspólnie rozwiązywać. To rodzice zostają ze sobą na całe życie kiedy dzieci dorastają, mają swoje sprawy, a w końcu opuszczą rodzinny dom to wy zostaje w nim tylko we dwoje. Dlatego tak ważne jest aby nie łączyły was tylko dzieci, ale wspólne pasje, rozmowy, intymność. Tak rodzina, pełna miłości, szacunku i zaufania atmosfera pozwoli dziecku dorastać w spokojnym i zrównoważonym środowisku, co pomoże mu z większą pewnością siebie i odwagą pokonywać kolejne etapy rozwoju aż do dorosłości kiedy sam będzie musiał zmierzyć się ze swoim dorosłym życiem.

Tylko czy dzieci naprawdę potrzebują perfekcyjnych rodziców? Może po prostu bądźcie dla nich wystarczająco dobrzy, po prostu zwyczajni, dbający i kochający tak jak tylko potraficie. Rodzicami, którzy pobawią się z własnymi dziećmi, słuchają ich i odpowiadają na ich pytania ale również dbają o swoje potrzeby. Rodzicami, którzy potrafią wspólnie z dzieckiem śmiać się, płakać i złościć, stawiać granice ale czasem też odpuszczać, tak aby dzieci mogły samodzielnie doświadczać świata i uczyć się na własnych błędach. Kiedy odkryjecie, że rodzicielstwo nie musi być połączone ze słowem “muszę” a pięknie współwystępuje ze słowem “chcę” będzie Wam dane przeżyć ten czas w pełni z jego plusami i minusami. Bo rodzicielstwo takie właśnie jest trudne, czasem bolesne ale jest również piękną bardzo osobista przygodą kilku osób, która zostanie z każdym już do końca.