Nadmierna ochota na słodycze w ciąży
Spis treści
Wzrost apetytu i nadmierna ochota na słodycze często towarzyszą przyszłym mamom. Ze względu na cechy charakterystyczne tych produktów tj. duża zawartość niekorzystnych cukrów prostych, kwasów tłuszczowych, dodatków chemicznych oraz ich wysoka wartość energetyczna, nie należą one do zalecanych, a ich niewłaściwe i niekontrolowane spożycie może wiązać się z wieloma negatywnymi konsekwencjami dla zdrowia. Dlatego nie powinny być one stałym elementem codziennej diety kobiet ciężarnych, a kiedy pojawiają się trudności w ograniczeniu ich spożycia i stosowaniu prawidłowo zbilansowanej diety, wskazana jest konsultacja z dietetykiem i/lub psychologiem, którzy pomogą odnaleźć przyczynę i rozwiązanie problemu. Interdyscyplinarne podejście tych dwóch specjalistów często jest niezbędne, ponieważ mechanizmy, w wyniku których, w trakcie ciąży może pojawiać się nadmierna ochota na słodycze są złożone, niejednoznaczne oraz nierzadko trudne do zweryfikowania. Mogą się również znacznie różnić między poszczególnymi osobami. Najczęściej, problem nadmiernego apetytu na słodycze, spowodowany jest czynnikami psychologicznymi i/lub fizjologicznymi, związanymi ze zmianami zachodzącymi w organizmie w trakcie ciąży, a także przyzwyczajeniami żywieniowymi z czasów przed ciążą.

Potencjalne przyczyny nadmiernej ochoty na słodycze
Wzrost zapotrzebowania energetycznego w trakcie ciąży
W ciąży wzrasta zapotrzebowanie energetyczne, zwłaszcza w II i III trymestrze. Samodzielne oszacowanie kaloryczności dziennego jadłospisu, często jest trudne i może być obarczone dużym błędem. Dlatego zdarza się, iż mimo, że kobiecie wydaje się, że jej dieta w pełni pokrywa zwiększone zapotrzebowanie energetyczne, to w rzeczywistości organizmowi brakuje energii. W takiej sytuacji uruchamiane są mechanizmy obronne, mające na celu ochronę przed głodzeniem – pojawia się apetyt na żywność szybką, prostą, będącą źródłem łatwo przyswajalnej energii. Takimi produktami są właśnie słodycze, dlatego organizm, który nie dostaje wystarczającej ilości kilokalorii może „upomina się” o nie poprzez zwiększenie apetytu.
Niedobory pokarmowe
W wyniku stosowania diety niedoborowej w dany składnik pokarmowy, podobnie jak w przypadku niedoborów energetycznych, organizm w celu kompensacji niewystarczającego spożycia, uruchamia mechanizmy zwiększające apetyt i ochotę na produkty będące źródłem danego składnika.
Uważa się, iż nadmierny apetyt na słodycze może być związany z niedoborem następujących składników:
- Chrom – pierwiastek ten odgrywa istotną rolę w regulacji gospodarki węglowodanowej i insulinowej, wpływając tym samym na stężenie glukozy we krwi. Choć dokładny mechanizm jego działania nie został dotąd poznany, niedobór chromu nierzadko dotyczy osób z cukrzycą lub insulinoopornością, a coraz częściej obserwuje się korelację między jego deficytem w diecie a nadmiernym apetytem na słodycze.
- Witaminy z grupy B – witaminy z grupy B, zwłaszcza witamina B1 (tiamina) uczestniczą w metabolizmie węglowodanów. Niewystarczająca ilość tych witamin w diecie może zaburzać proces wchłaniania i wykorzystania glukozy (końcowego produkty metabolizmu węglowodanów) jako źródło energii. Dlatego organizm nieotrzymujący wystarczającej ilości łatwo przyswajalnej energii alarmuje o deficycie energetycznym i potrzebie dostarczenia dodatkowych kilokalorii, m.in. poprzez zwiększenie apetytu na słodycze.
- Magnez – jednym z najlepszych źródeł magnezu jest gorzka czekolada i naturalne, ciemne kakao. Jeśli wzmożony apetyt dotyczy w szczególności wyrobów i deserów czekoladowych może świadczyć to o niedoborze tego składnika w diecie. Powinny zwrócić na to uwagę zwłaszcza kobiety, u których, oprócz nadmiernej ochoty na słodycze, pojawiają się zaburzenia rytmu snu, bóle głowy, wzmożone napięcie mięśni i skurcze łydek, które mogą dodatkowo sygnalizować niedobór tego składnika.
Czynniki psychologiczne, stres
Jedzenie słodyczy przez większość społeczeństwa traktowane jest jako nagroda (np. wyjście na lody/ciastko po zdaniu ważnego egzaminu, uzyskaniu awansu w pracy, zakończeniu ważnego projektu), a także jako „pocieszenie” w przypadku niepowodzenia, czy gorszego samopoczucia. Ich spożywanie często wiąże się z odczuwaniem pozytywnych emocji, łagodzeniem stresu, czy szybką (choć chwilową) ulgą od zmartwień życia codziennego. Kobiety ciężarne, ze względu na duże zmiany zachodzące w ich życiu, strach o zdrowie swoje i dziecka, a także wahania hormonalne wywołane ciążą, są narażone na stres i wiele niepokojów, a także pogorszenie umiejętności radzenia sobie z negatywnymi emocjami. Dlatego chęć spożywania słodyczy w ramach chwilowej poprawy nastroju jest wśród nich niezwykle częsta.

Poprawę nastroju następującą po spożyciu słodyczy częściowo można wytłumaczyć fizjologią ludzkiego organizmu. Słodycze są źródłem cukrów prostych, których spożycie wzmaga wydzielanie insuliny, a niektóre z nich (zwłaszcza czekoladowe) dostarczają także tryptofanu. Związek ten jest aminokwasem będącym prekursorem serotoniny, czyli tzw. hormonu szczęścia, który powoduje poprawę nastroju poprzez oddziaływanie na odpowiednie obszary w mózgu. Słodycze działają więc dwutorowo – z jednej strony dostarczają tryptofanu, który przekształca się serotoninę, co skutkuje lepszym samopoczuciem, z drugiej zaś strony, wydzielana w odpowiedzi na ich spożycie insulina potęguje przemiany tryptofanu do serotoniny, dodatkowo nasilając i przyśpieszając efekty jej działania. Efekt ten jest jednak krótkotrwały – zazwyczaj, utrzymuje się ok. jednej godziny. Po upływie tego czasu, negatywne emocje znów mogą wziąć górę i ponownie wzmóc apetyt na słodycze, lub spowodować wyrzuty sumienia z powodu spożycia ich większej ilości i dodatkowo obniżyć nastrój.
Dlatego niezbędne i kluczowe jest zdroworozsądkowe podejście i weryfikacja własnych zachowań. Zjedzenie lodów po zdaniu stresującego egzaminu, tortu z okazji urodzin, czy kilku kostek czekolady po ciężkim dniu w pracy nie stanowi powodu do zmartwień, pod warunkiem, poczucia pełnej kontroli nad ich spożywaną ilością i brakiem ciężkich wyrzutów sumienia po ich spożyciu. Problem pojawia się kiedy przyszła mama traktuje słodycze jako najlepszy sposób na rozładowanie emocji, a ochota na nie jest tak silna, że przyćmiewa inne potrzeby i wymyka się spod kontroli.
Jak poradzić sobie z nadmierną ochotą na słodycze w ciąży
Postępowanie w przypadku nadmiernego apetytu na słodycze jest procesem trudnym i długotrwałym oraz wymagającym dużego zaangażowania ze strony pacjentki. Często niezbędne jest uzyskanie pomocy wykwalifikowanego dietetyka i/lub psychologa, którzy pomogą znaleźć źródło problemu oraz zaproponują indywidualnie dobrany schemat postępowania.

Najczęściej wymagane jest podjęcie następujących kroków:
Identyfikacja przyczyn problemu
W pierwszej kolejności należy zastanowić się nad tym, skąd wynika potrzeba spożywania słodyczy oraz kiedy i w jakich sytuacjach apetyt na nie jest nasilony. Jeśli dzieje się tak w momentach wzmożonego napięcia emocjonalnego, po ciężkim dniu, lub w wyniku jakichkolwiek niepowodzeń, przyczyn można dopatrywać się sferze psychologicznej. Dotyczy to zarówno kobiet, u których nadmierny apetyt na słodycze po raz pierwszy pojawił się w trakcie ciąży, a także tych, u których problem ten występował już wcześniej. W takich sytuacjach wskazana jest konsultacja z psychologiem – bez wsparcia psychologicznego, nawet najlepszy plan żywienia nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, ponieważ problemem nie jest dieta, lecz emocje i trudności w ich zrozumieniu i radzeniu sobie z nimi.
Z kolei, jeśli apetyt na słodycze pojawia się niezależnie od aktualnego stanu emocjonalnego, u podłoża problemu mogą leżeć czynniki żywieniowe tj. niedobory energetyczne i pokarmowe. Najczęściej „objawia się” to wzmożoną chęcią na słodycze podczas przerw między posiłkami i/lub w godzinach wieczornych, po spożyciu ostatniego planowego posiłku. U niektórych kobiet apetyt może utrzymywać się nawet przez cały dzień. Może to świadczyć o tym, iż całodzienna racja pokarmowa nie jest wystarczająca do pokrycia zapotrzebowania