Czy warto jeść borówki?
Ciemnoniebieskie owoce, niskie liściaste krzaczki, zapach lasu, ubrudzone od zbierania dłonie. Kto tego doświadczył podczas pieszych wycieczek górskich, wie, że mowa tu o borówkach. W ten sposób doskonale można połączyć przyjemny leśny spacer z pożytecznymi dla naszego zdrowia właściwościami czarnych jagód.
Borówki są bowiem bogatym źródłem przeciwutleniaczy: antocyjanów, luteiny, witaminy C, kwasu elagowego. Dzięki ich zawartości chronią one przed działaniem wolnych rodników uszkadzających komórki i leżących u podstawy wielu chorób. Wspomagają naczynia krwionośne zmniejszając ryzyko zawału. Zaobserwowano, że mogą one przyczynić się do obniżenia cholesterolu we krwi i zapobiegać nadciśnieniu tętniczemu. Kwas elagowy zawarty również w truskawkach i malinach, wykazuje działanie antynowotworowe i wspomaga odporność. Luteina, β-karoten, witamina C niezwykle korzystnie wpływają na nasz wzrok. Zapobiegają zwyrodnieniu plamki żółtej zaliczanej już do chorób cywilizacyjnych dotykających osób po 50. roku życia, prowadzącej ostatecznie do ślepoty.
Borówki z całym orszakiem prozdrowotnych związków, jak wykazały badania, wspomagają pamięć w wieku podeszłym. Żeby jeszcze tego było mało, borówki zawierają kwas foliowy, magnez, potas, błonnik, także w ciąży również się przydadzą.